banner galeria

banner konkursy

banner uczniowski

rada

p1070452Pięciodniowa wspólna przygoda rozpoczęła się w poniedziałek 30 maja i trwała do 3 czerwca 2016roku.pierwszego dnia udaliśmy się do Inwałdu, gdzie odwiedziliśmy warownię a następnie park miniatur. Największym powodzeniem cieszyło się tam kino 5D i egipska piramida z labiryntami strachu. Mieliśmy też sposobność sprawdzić celność naszego oka i pewność ręki. Każdy z nas strzelał z łuku, wyrabialiśmy garnki z kliny i wykuwali ozdoby w kuźni. Miejscem stałego pobytu i bazą noclegową była Wisła. Odwiedziliśmy tam skocznię „Malinka” i muzeum Adama Małysza.

Nie zabrakło też pobyt w pałacyku prezydenckim. Nasz wypoczynek był bardzo aktywny. Mieliśmy zajęcia warsztatowe w chacie chlebowej, gdzie poznaliśmy ciężką pracę i narzędzia górali Beskidu Śląskiego. Tam każdy z nas poznał tajniki wypieku chleba i podpłomyków. Na zakończenie spotkania odbyła się wielka chlebowa uczta z miodem, prawdziwą kawą zbożową i świeżym masełkiem. Przypadający Dzień Dziecka świętowaliśmy wspólnie na basenach w hotelu Gołębiowski, prawdziwą niespodzianką było dla nas spotkanie z naszym skoczkiem olimpijskim Adamem Małyszem, z którym oczywiście zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie. Odwiedziliśmy również Izbę pamięci Jerzego Kukuczki naszego słynnego himalaisty, gdzie o jego życiu opowiedziała nam jego żona. Mieliśmy także zajęcia w kurnej chacie. Tam z kolei poznaliśmy zwyczaje i obyczaje a także instrumenty górali Beskidu Śląskiego i Żywieckiego. Nie mogło na naszej drodze zabraknąć Koniakowa gdzie z kolei podziwialiśmy piękne wyroby koronkarskie. Udaliśmy się także do fortu w Węgierskiej Górce, który stanowił ważny punkt strategiczny w czasie II wojny światowej. Odwiedziliśmy także Żywiec, Górę Żar na którą wjechaliśmy kolejką i podziwialiśmy nie tylko piękne widoki ale także potężny zbiornik wodny elektrowni znajdującej się wewnątrz góry. Mieliśmy także okazję odwiedzić elektrownię pompowo szczytową i zapoznać się z jej funkcjonowanie. Wieczorami spędzaliśmy czas ucząc się grać w szachy, kibicując naszej drużynie piłkarskiej podczas meczy, wykonywaliśmy prace plastyczne i ćwiczyliśmy swój umysł podczas różnych zajęć. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy i w piątek udaliśmy się do domów, gdzie oczekiwali na nas stęsknieni rodzice.